Dobór rozmiaru w butach dziecięcych
Najpierw trzeba dobrze zmierzyć stopę.
Gdy znasz już długość stopy, dobierasz wkładkę, która będzie od niej dłuższa.
Ten wymiar porównujesz z długością wkładki w bucie. Wkładka powinna być nieco dłuższa niż sama stopa.
- Dla butów w cieplejszych miesiącach, gdy dziecko nosi lżejsze obuwie, wystarczy zapas około 0,5 -0,7 cm
- Z kolei w butach zimowych lub ocieplanych lepiej zostawić trochę więcej miejsca, zwykle około 0,7- 1,2 cm
To normalne — w bucie musi być trochę miejsca.
Młodsze dzieci mogą mieć zapas bliżej dolnej granicy, a starszaki bliżej górnej, bo ich stopy rosną szybciej.
Wkładka powinna być dłuższa o kilka milimetrów, żeby palce miały przestrzeń do naturalnego poruszania się, a dziecko nie czuło ucisku z przodu.
Każdy producent ma inną rozmiarówkę, dlatego lepiej porównywać centymetry niż sugerować się samym numerem buta.
Najpewniejszy sposób to postawić dziecko na kartce papieru. Stopę trzeba obrysować lub zaznaczyć punkty: piętę i najdłuższy palec. Następnie linijką mierzysz odległość między tymi punktami.
Warto mierzyć stopę po południu, kiedy jest „rozchodzona”, ale jeszcze nie opuchnięta. Mierz obie stopy, bo mogą się różnić.
Nie polegaj na rozmiarze buta, który dziecko ma obecnie — podeszwa może być gruba lub wyprofilowana i zaburzać ocenę. Zawsze porównuj zmierzony wymiar ze szczegółową długością wkładki podaną przez sklep.
U dzieci stopy rosną szybko, dlatego dobrze jest sprawdzać rozmiar co 2–3 miesiące.
Warto też obserwować zachowanie dziecka. Jeśli częściej się potyka, mówi, że coś go uwiera, albo widzisz, że buty zaczynają „opinać” palce, to znak, że robią się za małe.
Warto też regularnie zaglądać do środka buta — widać tam często odciśnięcie palców. Jeśli jest bardzo blisko przodu wkładki, czas rozejrzeć się za nową parą.
Zobacz też: Jak sprawdzić, czy dziecko wyrosło z butów? 3 szybkie sposoby
U dzieci buty nie mają się „rozchodzić”. Powinny leżeć dobrze już przy pierwszym założeniu. Jeśli dziecko od razu narzeka, że coś go gniecie albo boli, ten model po prostu nie jest dla niego.
Materiał z czasem może się delikatnie dopasować, ale nie powinno się kupować butów, które od początku są niewygodne lub za ciasne, licząc że to się zmieni.
Używane buty zwykle dopasowują się do stopy poprzedniego właściciela. To sprawia, że mogą wymuszać nieprawidłowy sposób chodzenia.
Wyjątkiem są buty, które były noszone krótko i nie mają odcisków, zagnieceń ani zużycia podeszwy. Wszelkie widoczne ślady dopasowania to znak, że lepiej kupić nowe.
Źle dobrane buty mogą zaburzać ustawienie stóp, a to z kolei wpływa na kolana, biodra i kręgosłup.
Dobrze dobrane obuwie pomaga utrzymać prawidłową postawę. Nie musi być specjalistyczne — wystarczy, żeby było wygodne, stabilne i pozwalało stopie pracować bez ograniczeń.
Tak — najlepiej mierzyć buty w skarpetkach, które dziecko będzie nosić najczęściej. Grubość skarpety naprawdę potrafi zmienić odczucie w bucie. Dzięki temu masz pewność, że rozmiar jest dobrany dokładnie.
Można, ale ostrożnie. Stopy dzieci rosną różnie — czasem o pół numeru, czasem o dwa rozmiary. Jeśli kupujesz na przyszłość, ryzykujesz, że buty okażą się za małe lub za duże. Lepiej kupować buty „na teraz”, a promocje wykorzystywać przy akcesoriach lub butach całorocznych.